Antifa Polska

Ostatnie teksty

„Patrioci” napadają na Festiwal Sztuki (…

  Dziś około godziny 14:00 w trakcie odbywającego się na skłocie Rozbrat Festiwalu Sztuki DIY wtargnąć próbowała grupa około 30 agresywnych neofaszystów. Impreza będąca z założenia otwartym spotkaniem, w którym uczestniczyli...

18 luty 2012

Poznań: konfident Rdesiński i jego współpraca z ONR

    Zobacz więcej w dziale:Publicystyka

     

    Nacjonaliści jako jedną z taktyk na zebranie poklasku wśród uciskanych przez system pozują na "antysystemowców". Taktyka ta jest stara jak pierwsze ruchy faszystowskie i nazistowskie z włoską PNF i niemiecką NSDAP na czele, które zbudowały swoje kariery na byłym elektoracie ugrupowań socjalistycznych czy komunistycznych. Obecnie narodowcy skompromitowani wulgarnością i programowym wręcz debilizmem neo-nazistowskiego odłamu subkultury skinów wybierają podobne metody, przejmując styl ubioru czy retorykę grup anarchistycznych czy radykalnie lewicowych (wymyślony w Niemczech tzw. "autonomiczny" nacjonalizm). Tradycyjne ugrupowania nacjonalistyczne pokroju NOP i ONR również dotrzymując im kroku pozując na "uliczników", "dobrych chłopaków z bloków" itd. Mimo jawnych przykładów ich współpracy z organami ścigania, opisanymi min. tu, tu, tu oraz tu, wiele osób wciąż nabiera się na ten ultra prawicowy bełkot.

    Najświeższym przykładem może być współpraca ONR z Filipem Rdesińskim, politycznym karierowiczem, który postanowił użyć skrajną prawicę jako trampolinę do wskoczenia na jakiś wygodny stołek. Kulminacyjnym momentem była pikieta 12 grudnia, na której niespodziewanie zjawili się antyfaszyści i antyfaszystki. Rdesiński, będący współorganizatorem (wraz z ONR i MW) akcji wykonał szybki telefon zaufania pod numer 997, i niebawem stróże (nie)porządku zjawili się, by spacyfikować "nieprawomyślną" według organizatorów grupę osób (pełna relacja tutaj)

    Akcja ta odbiła się szerokim echem w środowisku nacjonalistów i najprawdopodobniej Roman Jakubowicz z ONR (prowadzi rekrutację), który jeszcze kilka dni wcześniej pisał, o Rdesińskim "Znamy go od bardzo wielu lat, brał udział w naszej manifestacji 17 września, 11 listopada. Zawsze idzie z nami. Można na niego liczyć." pod naporem opinii innych po 10 dniach od wydarzenia wydał ewidentnie zaprzeczające faktom oświadczenie o treści: "ONR odcina się od osób dzwoniących na policję. My nie praktykowaliśmy, nie praktykujemy i nigdy nie będziemy praktykować podobnych metod walki z politycznym przeciwnikami. Również musimy zakomunikować, iż Filip Rdesiński, nigdy nie należał, oraz nie należy do ONR."- zaprzeczające z takiego chociażby względu, że, jak to sam napisał, znają Rdesińskiego "od lat" i "idzie zawsze z nimi", więc odcięli się od niego dopiero po tym "skandalu". Swoją szczytem obłudy jest umieszczanie cytatów osób popierających Jaruzelskiego (Jędrzeja Giertycha) w swoim podpisie i jednoczesna organizacja pikiety upamiętniającej stan wojenny.

    Nie znamy procedur i ilości stopni wtajemniczenia w strukturze ONR, jednak sądząc po fetyszyzacji symboli zarówno narodowych, jak i organizacyjnych, wspólny wyjazd na "największy sukces polskiego nacjonalizmu" i dumne niesienie baneru lokalnej brygady ONR już do czegoś zobowiązuje. Poniżej zdjęcie Rdesińskiego 11.11.11 w Warszawie (drugi od lewej za banerem; pierwszy od lewej kolega z Nowych Republikanów, organizacji Rdesińskiego):

     

    e1

     

    dla jasności i porównania przeklejamy również zdjęcie z 12.12.11:

     DSC8376

     

     

    Jak widać, propaganda sukcesu, przy jednoczesnym tchórzostwie i braku poczucia odpowiedzialności za swoje polityczne kroki są dla struktur skrajnej prawicy na porządku dziennym. Przecież gdy sytuacja stanie się już zupełnie spalona, wystarczy zmienić nazwę organizacji, styl ubierania się i dalej można pozować na tych, co "na pierwszej linii frontu w walce z systemem".

    P.S. Rdesińskiemu nie wystarcza już tylko poznańskie podwórko. Jako następny szczebel w swojej wędrówce na szczyty władzy obrał 1 maja i Warszawę. Podobno chce zjednoczyć pod swoim sztandarem wszystkich prawicowców i nacjonalistów (w tym zapewne tych najbardziej antysystemowych) w walce przeciwko pajacom od Palikota, i betonowi SLD. Proponujemy przeszkolenie z użycia gazów bojowych u szefostwa Falangi (notabene, niektórzy z poznańskich "autonomicznych" nacjonalistów swojego czasu służyli pod komendą tej zasłużonej organizacji).

    P.S.2 załączamy print screeny z wypowiedzi ONR na temat Rdesińskiego i ich dwu zdaniowe oświadczenie.

    Copyright Antifa Polska